2007-04-23 19:14:15 >> Jak to jest być szczęśliwym...
No właśnie jak to jest? Mogę powiedzieć że niestety jest to ulotne.. Jesteś szczęśliwy, wszytsko jest super i pięknie.. ale nie zawsze musi to trwać.
W moim przypadku wiem że jestem szczęsliwy, czuję to całym sobą, wiem czego chcę, jestem świadomy swoich celów i jak ciężko jest je osiągać. Każdy dzień jest miły i wspaniały... chciałoby się by tak było, ale niestety. Zdarzają się takie dni, gdy po prostu odlicza się godziny do zachodu słońca. Może to dlatego że przyzwyczajamy się do szczęścia i ciągle chcemy więcej, albo żeby to trwało.
Odchodząc od tematu powiem coś o sobie..
Jestem typem osoby co wszystko analizuje. Jak rozmawiam z kimś to słucham go całym sobą i to czasem jest wielki ciężar..
Nie potrafię już chyba normalnie pogadać, tak by pogadać. Ja jak widzę u kogoś problem lub u siebie to go staram się rozwiązać, wdrążyć się w jego podstawe i przeanalizować. To nie jest zawsze dobre, bo zamiast dobrze się bawić z kimś, to musze być tym który znajduje problemy i stara się zrobić wszystko by je rozwiązać, a ludzie wolą o nich zapomnieć..
Pobawić się a problemy zostawić gdzieś daleko.. ja tak nie umiem.
Dlatego też moje szczęście choć wielkie, jest dosyć kruche, bo każdy najmniejszy problem sprawia mi ból.. tutaj chciałbym podziękować pewnej osobie, która potrafi sprawić bym się usmiechał (Dzięki :*).
skomentuj (5)
2007-04-13 09:28:42 >> Zabiorę Cię...
Ostatnio wydarzyło się wiele przyjemnych dla mnie rzeczy. Miałem wiele szczęścia i radości, ale nie o tym ta notka :) Chciałem ją komuś zadedykować i napisać, że ja się nie poddaje :)
Ostatnio po głowie chodzi mi jedna piosenka, która oddaje chyba to co mam zamiar zrobić...
"Zabiorę Cię właśnie tam gdzie jutra słodki smak
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie słońce dla nas wschodzi
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie wolniej płynie czas
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie szczęsciu nic nie grozi
Dość mam już pustych dni i świąt których nie było
Między nami jest coś, nie zaprzeczaj mi
Tyle mogę Ci dać, solą życia jest miłość
Boisz się wielkich słów, to nie wstyd
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie jutra słodki smak
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie słońce dla nas wschodzi
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie wolniej płynie czas
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie szczęsciu nic nie grozi
Czekam na jeden gest, wiara jest moją siłą
Jestem pewien, że wciąż potrzebujesz mnie
Dzień przemija za dniem, znów nam siebie ubyło
Życie zbyt krótko trwa więc zdecyduj się
Dość mam już pustych dni i świąt których nie było
Między nami jest coś, nie zaprzeczaj mi
Tyle mogę Ci dać, solą życia jest miłość
Boisz się wielkich słów, to nie wstyd
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie jutra słodki smak
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie słońce dla nas wschodzi
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie wolniej płynie czas
Zabiorę Cię właśnie tam gdzie szczęsciu nic nie grozi"
skomentuj (0)
2007-03-20 12:13:34 >> Zmiany...
Ostatnio, co było widać w moich notkach, było u mnie kiepsko.. na szczęście się to zmieniło. Zacząłem się zastanawiać o co chodzi? Dlaczego jestem nieszczęśliwy skoro tyle mam? no i odpowiedzi przyszły.
Brak celu w życiu, sensu kolejnego dnia i chęci do poznawania ciągle nowych rzeczy.. to mi doskwierało.
Zacząłem też się zastanawiać jak to zmienić. Może po prostu znaleźć na siłę jakiś cel, przykleić się do niego i brnąć dalej. Myśl dobra, ale na krótką metę.
Postanowiłem najpierw pozałatwiać stare sprawy, rzeczy które mnie gnębiły. Zwróciłem się więc do pewnej osoby, która zawsze potrafiła mie wysłuchać i dobrze doradzić. Po długich rozmowach i nocnych telefonach, już wiedziałem o co chodzi.
Człowiek nie może żyć samotnie i być szczęśliwym, żeby działać, potrzeba jest kogoś u boku.. tyle ża ja nigy nie chciałem mieć KOGOŚ..
Chciałem mieć u boku Tę jedną wyjątkową osobę, która potrafi jednym uśmiechem przewrócić świat do góry nogami. Z fatalnego dnia zrobić najcudowniejszy w życiu..
O taką osobę warto walczyć i aż chce się to robić. Walcze więc każdego dnia i nie przestane, nawet jak zobaczę że już jest fajnie, bo ja nie walczę o to by być z kimś, z Tą niezwykłą osobą.. Walczę o to żeby była szczęśliwa, żeby każdego dnia miała wrażenie że może osiągnąć wszystko i żeby mogła żyć pełnią życia..
Chcę sprawić by czasem latała..
By mogła spojrzeć na siebie i powiedzieć "jestem piękna".
To jest mój cel.. osiągnę go.. choćby nie wiem jak długo to trwało i ile by mnie to kosztowało.
Ale pokolei..
Najpierw trzeba było naprawić stare błędy. Zacząć od tych maleńkich, poprzez te średnie kończąc na dużych.
Nie garbić się.
Nie mówić "nie wiem"
Okazywać uczucia
Nie udawać
Schudnąć
Skutkiem tych zmian są kolejne. Już nie muszę cierpieć robiąc dla tej osoby pewne rzeczy, jak wracać późno do domu, wytrzymywać jej pasje. Nauczyłem się, że wracanie od niej, to jedna z najpiękniejszych chwil każdego dnia gdy ją widzę. Pasje mogę z nią dzielić, nawet nie musze się do tego zmuszać.
Krótko mówiąc zmieniam się i czuje ogrom tych zmian na własnej skórze.
Ale jestem ciągle sobą.. Bycie sobą przy niej to najlepsze co mogę jej dać.. szczerość.
Może to i otarte slogany, ale ja na prawdę chcę być dla niej wsparciem, być wszystkim czego potrzebuje. Sprawić by ona mogła ciągle być małą księżniczką i by nie musiała się bać, że musi dorosnąć.
Dziękuję moja mała księżniczko, że jesteś. Masz czas żeby się czasem ze mną spotkać i uśmiechnąć do mnie (a masz najpiękniejszy uśmiech na świecie).
skomentuj (1)
2007-03-08 20:23:22 >> Agent J-23
No tak dzisiaj moje 23 urodziny. Teraz powinny być fanfary, konfetti, tort i krąg znajomych... ale nic nie ma...
Nie przejmuję się, bo jest tak prawie co roku. Człowiek potrafi się przyzwyczaić. Największ podziękowania dla tych co pamiętali i dla tych co nie też :)
Czasami prychodzą mi różne głupie rzeczy do głowy i wygaduje bzdury. Strasznie mi głupio jak kogoś nimi ranię.
Do rzeczy...
Ostatnio myślę że wielu ludziom bardziej przeszkadzam niż pomagam. Nie potrafię już patrzeć na siebie w lustrze, bo widze kogoś godnego pożałowania. Nie, nie przesadzam. Nie potrafię już walczyć, a walka to dla mnie sens życia, to środek do celu, a teraz już tego nie ma... Nie potrafię walczyć to nie cieszy mnie żaden sukces, bo na żaden nie zasługuję. Nie wiem co robić dalej ze swoim życiem i to mnie najbardziej boli.
To była taka chwila refleksji urodzinowych - uwielbiam swoje urodziny.
skomentuj (0)
2007-02-11 17:49:07 >> ...
Budzę się rano. Spoglądam na zegarek i myślę sobie “cholera jasna “. Tak od wielu już dni, miesięcy staram się zwalczyć to co we mnie tkwi. To jest jak przy czytaniu książki, w której bohater miał mnóstwo przygód, tych lepszych czy gorszych i czytając już wiesz, że staje się to strasznie monotonne i bezcelowe, i myślisz sobie “za ile stron się wreszcie ta książka skończy?”. No właśnie… Ile jeszcze mam ścierpieć tych stron nudy, czy pojawi się ktoś nowy w tej historii, bo chyba sam Autor się w tym zagubił… Fajne to wszystko było, nie powiem, ale po co tak przeciągać. Najgorszy w tym wszystkim jest mój charakter, bo ja się nie poddam, będę dalej brnął w te bagno, bo nie ważne ile razy po mordzie dostane będę szedł dalej… a mi się już nie chce tak iść. Pisze tą notkę nawet bez nadziei, że ktoś ją przeczyta, ale byłoby miło. No ale zawsze jest jutro… niestety
skomentuj (3)
2007-01-13 17:37:14 >> Dawno nie pisałem...
Oj dawno, ale jakoś tak naszła mnie ochota więc czemu znowu nie zaczać...
Dni pełne nudy, bo tak to trzeba nazwać, zapełniam ćwiczeniami, żeby zmienić coś w moim wyglądzie, słucham również muzyki i oglądne czasem jakiś film...
Świat biegnie na przód a ja mam wrażenie że stoje w miejscu. Widze jak zmieniaj się ludzie, jak mijają pory roku a ja wciąż patrze w to niebo i nie wiem gdzie mnie to zaprowadzi... Prawie jak w "Świat w obłokach" Marka Grechuty.
Ale będzie dobrze... Wszyscy ak mi mówią :) więc coś w tym musi być :)
Niby idziesz i biegniesz
Niby śpisz i pracujesz
Wojujesz ze strachem,
Miażdżysz smoki uderzeniem miecza
Przy pomocy myśli skały przenosisz
Masz piękną i mądrą dziewczynę
Na ringu jesteś niepokonany
...
Niby
skomentuj (1)
2006-02-07 21:04:57 >> Nie ma tytułów...
Wśród rozległych skał i nocy świateł
Nasze pragnienia znów pokryły się
Twoje piękne sny poznałem wnet
Do moich tak podobnymi są
Twój świat i moim światem jest
Nasz umysł swoimi prawami rządzi się
A Pragnienia tak nierealne są
Wysysać świat z całej jego krwi
Odejdź z głowy mej, zostaw wreszcie mnie
Przecież po nic mi Twój gniew i rządza Twa
Jesteś pragnieniem morza łez i nie potrzebuje Cię…
Myliłem się…
---------------------------------------
Gdy piękne lądy mijam wciąż mijając je na statku swym
Co żagle wiatru pełne ma jak marzeń pełen jest rejs
Mijam te wyspy i tubylców moc i znam ich a oni mnie
Przez morza i oceany pełne ryb płynę do przystani Twej
I gdy tak dążę ostatkiem swych sił po wyprawy kres
Widzę Twój dom - na wyspie jest gdzie świata brzeg
Lecz spotkać Ciebie nie mogę już zbyt bardzo pragnę Cię
Całą tą drogę przebyłem gdyż ujrzeć znów chciałem ciało Twe
Dziwi Cię wyprawa ma? To spójrz co pozostało po niej
Wszystkie te wyspy znają mnie, jako roznosiciela zła
Wszystkie te morza przelałem krwią i na niej płynąłem tu
Bo przez Cierpienie chciałem dotrzeć Tu, gdzie było miejsce me
Marny mój los, lecz droga ta nauczyła jednego mnie
Zadawać ból przyjemniej jest niż cieszyć miłością się
Krwią zbrukać kochanków cnych i usta ich wykrzywić
Cóż piękniejszego na świecie jest niż serce miłości
wciąż żywe w ręce mej…
------------------------------------
Nie poznasz mnie już i miłości mej choć ona we mnie tkwi
Brudny to czas i usta me pełne są świeżej krwi
Wszystkie te dusze skąpane są w cierpieniu i ogniu mym
Tli się ten ogień ku niebu bram, gdzie tak dotrzeć chce
Skreślony przez Boga i Aniołów garść, jeszcze popamiętają mnie
Mam zamiar przeciwstawić się i ciągle tutaj żyć
Siejąc nienawiść i bólu moc chce urządzić królestwo swe
Miłość jest wszak bronią mą bo czyż to nie ona sprawia że
Wszyscy tak bardzo pragniemy żyć a Bóg do nieba nas pcha.
skomentuj (4)
|